Bunt dwulatka – czy naprawdę jest taki straszny?
Zdesperowana próbowałam z nim rozmawiać. Pokazywałam mu różne rzeczy, a on po prostu wszystko odpychał. Na twarz wystąpił mi rumieniec, gdy gorączkowo szukałam pustej alejki w pobliżu działu z ubraniami, aby odciąć się od gapiów...
Zdesperowana próbowałam z nim rozmawiać. Pokazywałam mu różne rzeczy, a on po prostu wszystko odpychał. Na twarz wystąpił mi rumieniec, gdy gorączkowo szukałam pustej alejki w pobliżu działu z ubraniami, aby odciąć się od gapiów. Nie było jednak ucieczki, a ja sama byłam bliska płaczu. Jak powstrzymać atak złości u dwulatka na środku sklepu? Skończyły mi się pomysły.
W tym artykule
- Czym jest bunt dwulatka?
- Jak długo trwa bunt dwulatka?
- Jak radzić sobie z buntem dwulatka
- Jak powstrzymać napad złości u dwulatka?
- Napady złości a bunt i problemy z zachowaniem
Czym jest bunt dwulatka?
Znalazłam się w tym dobrze znanym etapie dzieciństwa zwanym buntem dwulatka.
To faza, o której rozmawia wiele mam, wymieniając porozumiewawcze spojrzenia w stylu: „pamiętam te czasy”.
Mając około 2 lat, Twój maluch zacznie dążyć do większej niezależności. Zaczyna mieć własne zdanie i upodobania. Przechodzi przez ogromny kamień milowy w rozwoju. I to właśnie w tym czasie może odczuwać frustrację, jeśli jego potrzeby lub pragnienia nie są rozumiane – ze względu na wciąż ograniczone umiejętności językowe, motorykę małą i trudności z czekaniem.
Dla rodziców może to być trudny etap, ale obiecuję: nie jesteś w tym sam.
Zauważysz między innymi płacz znikąd, sprzeciwianie się w sprawach, w których wcześniej nie było problemu, oraz chęć robienia wszystkiego na własnych warunkach. Czasami oznacza to również, że momenty przejściowe trwają dłużej – na przykład gdy kończy się czas zabawy lub jakaś aktywność.
Jak długo trwa bunt dwulatka?
Nie ma ściśle określonego początku ani końca buntu dwulatka. Zaczyna się on zazwyczaj w okolicach drugich urodzin i może trwać do początku trzeciego roku życia.
Z mojego doświadczenia wynika, że każde z moich dzieci przechodziło to inaczej. U mojego syna zaczęło się wcześnie, na początku 2. roku życia, podczas gdy u moich córek raczej pod koniec i przeciągnęło się na 3. rok życia. A u mojej córki buntowi dwulatka towarzyszyły jeszcze zadziorne humorki.
Dla mnie ważniejsze było pytanie, jak długo będą trwały te wybuchy, jak sprawić, by pojawiały się rzadziej i jak sobie z nimi radzić.
Jak radzić sobie z buntem dwulatka

Gdy wkraczacie w okres buntu dwulatka, zaczniesz zauważać więcej dni, w których Twoje dziecko ma silniejsze własne zdanie. Może to dotyczyć ubrań, jedzenia czy zabawek.
Przede wszystkim pamiętaj, że momenty buntu u dziecka to zazwyczaj krótkie epizody. Napady złości mogą trwać od 5 do 20 minut. Te wybuchy mogą pojawiać się w najmniej odpowiednich momentach codziennego życia. Warto jednak wiedzieć, że istnieją różnice między napadami złości (tantrum) a załamaniem nerwowym (meltdown).
Kiedy nadchodzą te chwile, postaraj się nie krzyczeć na dziecko ani go nie karać. Spróbuj najpierw zrozumieć jego frustrację. I weź głęboki oddech. Powtarzam: weź głęboki oddech. Postaraj się zachować spokój.
Dzieci są zbyt małe, by samodzielnie radzić sobie ze swoimi emocjami i frustracją. Dlatego jako rodzice musimy pozwolić im te uczucia przepracować.
Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Wiem, co sobie myślisz: „Przepracować uczucia?”. Byłam na środku sklepu spożywczego, próbując zrobić zakupy, podczas gdy mój syn po prostu rozklejał się na kawałki.
Pomyśl jednak o takim przykładzie: nawet nam, dorosłym, zdarza się, że szukamy odpowiednich słów i denerwujemy się, że nie potrafimy ich znaleźć.
Zadawaj dziecku pytania, aby sprawdzić, czy poczucie bycia zrozumianym pomoże mu się uspokoić.
Zaproponuj ulubioną zabawkę lub coś, co może je zainteresować. Jeśli jednak napad złości dotyczy na przykład słodyczy lub zabawki, której nie chcesz mu dać – nie ustępuj.
Nie dawaj dziecku tej rzeczy z poczucia bezsilności. Twoja zasada to zasada. Jeśli ulegniesz, możesz utrwalić schemat: „jeśli będę płakać i krzyczeć, gdy czegoś nie dostanę, to osiągnę swój cel”.
Jeśli jesteście w miejscu publicznym, tak jak ja wtedy, szybko zmieńcie otoczenie, aby móc zapewnić dziecku ukojenie i samemu nie dać się ponieść frustracji. Twoje zdenerwowanie tylko doleje oliwy do ognia, a nie o to przecież chodzi.
Jak powstrzymać napad złości u dwulatka?

Oto kilka technik, których nauczyłam się przez 19 lat mojego macierzyństwa:
Po pierwsze, trzymaj się rutyny: Małe dzieci szczególnie potrzebują snu. Ustal stałą porę chodzenia spać i trzymaj się planu drzemek. Zdarza się, że napad złości wynika ze zmęczenia lub głodu. Dzieci rozwijają się najlepiej, gdy mają stały rytm dnia, a Ty jako rodzic tylko na tym zyskujesz. Kiedy dzieci wiedzą, czego się spodziewać, czują się bezpieczniej. Rutyna oznacza też, że możesz zaplanować dzień i załatwić swoje sprawy, gdy dziecko śpi.
Nigdy nie wychodź bez przekąsek: To naprawdę prosty trik – dzieci uwielbiają przekąski, a te potrafią uratować sytuację. Maluchy bywają jak studnie bez dna. Przekąski to świetny sposób, by zająć uwagę dziecka podczas zakupów i załatwiania spraw.
Załatwiaj sprawy wcześniej: Dzieci mają najwięcej energii rano i ogólnie o tej porze dnia czują się lepiej. Nasza dentystka rodzinna powiedziała mi nawet, że celowo zapisuje wszystkie dzieci poniżej 5. roku życia przed południem. Tłumaczyła, że maluchy najlepiej wtedy współpracują i unika się w ten sposób kryzysu przed drzemką.
Zabieraj ze sobą zabawki lub zabawki manipulacyjne, którymi dziecko może się zająć poza domem. Sprawdzą się jako świetny dystraktor, jeśli musisz na coś poczekać dłużej niż zwykle. Nie bój się też sięgnąć po telefon czy tablet, jeśli sytuacja tego wymaga – zachowaj po prostu umiar co do czasu i treści.
Sama chętnie sięgam po aplikacje edukacyjne, takie jak Speech Blubs, zamiast ciągłego włączania bajek.
Napady złości a bunt i problemy z zachowaniem

Moja najstarsza córka buntowała się w tym wieku mocniej niż dwójka młodszych, ale jasnym sygnałem ostrzegawczym było to, gdy stało się to zbyt częste i powtarzało się wielokrotnie w ciągu dnia. Często był to głębszy bunt, a nie zwykły napad złości.
Nie widziałam różnicy, kiedy była jedynaczką. Później jednak jej nauczyciele zaczęli zauważać niepokojące problemy z zachowaniem w szkole.
Później okazało się, że córka ma ADD, zaburzenia opozycyjno-buntownicze (ODD), stany lękowe oraz depresję.
Jeśli zaczynasz mieć obawy dotyczące swojego dziecka, koniecznie poszukaj pomocy i porozmawiaj o tym z lekarzem.
Na co warto zwrócić uwagę:
- Częstsze i dłużej trwające napady złości
- Agresywne zachowanie
- Wycofanie
- Samookaleczanie
- Gryzienie, bicie innych
- Pyskowanie i wybuchy gniewu
Skonsultuj się z pediatrą, a w razie potrzeby udaj się do innych specjalistów, takich jak pedagog, terapeuta czy psycholog. Szybkie reagowanie na trudności zaprocentuje na dłuższą metę.
Na koniec: daj czas na ochłonięcie zarówno dziecku, jak i sobie. Napady złości mogą pojawiać się niespodziewanie. Pomóż maluchowi uporać się z frustracją.
Wszyscy rodzice przez to przechodzą. Pamiętaj, że to nie jest wynik złego wychowania. Napady złości są czymś zupełnie normalnym.
Autor: Lisa Van Groningen