Mam dysleksję, a mój przedszkolak chce czytać: co dalej?

W tym artykule: Czym jest dysleksja? Rodzice z dysleksją też powinni czytać jak najwięcej! Nie martw się, świetnie sobie radzisz Zabawy dla początkujących czytelników Język migowy

rodzic-z-dysleksja

W tym artykule

  • Czym jest dysleksja?
  • Rodzice z dysleksją też powinni czytać jak najwięcej!
    • Nie martw się, świetnie sobie radzisz
  • Zabawy dla początkujących czytelników
    • Język migowy

Dla rodziców, którzy przez większość życia zmagali się z trudnościami w czytaniu, samo czytanie i nauka czytania własnego dziecka mogą być źródłem sporego stresu. Mimo tych wyzwań rodzice z dysleksją jak najbardziej mogą pomóc swoim pociechom czerpać radość z książek. Zachęcanie dziecka do sięgania po książeczki obrazkowe, a z czasem po dłuższe opowiadania, wspaniale stymuluje rozwój jego mózgu.

Czym jest dysleksja?

Według Międzynarodowego Towarzystwa Dysleksji (International Dyslexia Association) dysleksja to specyficzne zaburzenie uczenia się o podłożu neurologicznym. Dla osób ze zdiagnozowaną dysleksją czytanie jest codziennym wyzwaniem.

https://www.youtube.com/watch?v=zafiGBrFkRM

Dzieje się tak, ponieważ dysleksja wpływa na ortografię, dekodowanie i/lub zdolność sprawnego rozpoznawania słów. Jeśli czytanie sprawiało Ci trudność przez lata, doskonale znasz to uczucie: wkładasz mnóstwo wysiłku w wysiłkowe sylabizowanie słów, by zaraz usłyszeć poprawkę: „spróbuj jeszcze raz” albo „to nie tak”. Znasz to napięcie i wysiłek, jaki trzeba włożyć w płynne przeczytanie choćby krótkiego zdania. Wiesz o tym, bo to Twoja codzienność od wielu lat. Nic więc dziwnego, że pojawienie się dzieci rodzi pytanie: „co dalej?”. Pamiętam, jak sama zastanawiałam się, co to będzie, gdy moje dziecko przyniesie mi swoją pierwszą książeczkę i poprosi: „Mamo/Tato, poczytaj mi, proszę”.

Oto kilka wskazówek, jak radzić sobie z dysleksją:

Rodzice z dysleksją też powinni czytać jak najwięcej!

Zazwyczaj rodzice starają się czytać dzieciom jak najwięcej. Pamiętaj, że w tym młodym wieku maluchy wcale nie oceniają, czy czytasz tekst bezbłędnie. Dla Twojego dziecka liczy się po prostu to, że jego wspaniała mama lub tata pokazuje mu obrazki i czyta, modulując głos w niesamowity sposób, dzięki czemu czytanie staje się fascynującą przygodą.

Jednak wspierając swoją pociechę w stawianiu pierwszych kroków w czytaniu, możesz zacząć się zastanawiać: „Czy moje dziecko odziedziczy po mnie dysleksję?” albo „Czy dysleksja jest uwarunkowana genetycznie?”. Z mojego doświadczenia w pracy psychologa szkolnego wynika, że nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi „tak” lub „nie”. Znam przypadki, w których dziecko nie ma żadnych trudności z czytaniem, jak i takie, gdzie stanowi to wyzwanie. W obu sytuacjach najważniejsze jest po prostu kreatywne podejście rodziców do wspólnego czytania w tych kluczowych latach przedszkolnych.

Nie martw się, świetnie sobie radzisz

Możesz po prostu czuć, że to jeszcze nie ten moment. To zupełnie zrozumiałe, jeśli nie chcesz, by Twoje dziecko dowiedziało się o Twoich trudnościach z czytaniem, albo boisz się, że przez Ciebie samo nie nauczy się czytać na tym wczesnym etapie.

I wiesz co? Nic takiego się nie stanie! Sam fakt, że zdajesz sobie sprawę ze swoich trudności, to już pierwszy krok, by pomóc swojemu dziecku w nauce czytania. Pomyśl tylko: kiedy po raz pierwszy uczyłeś się wiązać buty albo jeździć na rowerze, nie obyło się bez prób i błędów. Im częściej ćwiczyłeś, tym szło łatwiej. Dokładnie tak samo jest ze wspieraniem początkującego czytelnika. Im częściej będziesz sięgać po książki, z którymi czujesz się swobodnie, tym łatwiej przyjdzie Ci pokazywanie dziecku radości z czytania.

Zabawy dla początkujących czytelników

Oto kilka pomysłów, które pomogą Ci zobaczyć, że na początku przygody z czytaniem o wiele ważniejsze od liter na kartkach są ilustracje i wspólne tworzenie opowieści.

Mów z ożywieniem i wskazuj palcem na obrazki. To doskonały sposób, by wprowadzić dziecko w świat czytania.

Innym świetnym pomysłem jest zachęcenie dziecka, by samo opowiedziało, co wydarzy się w historii, opierając się wyłącznie na ilustracjach. W zależności od wieku dziecka i fabuły możecie: (1) zagrać w proste kalambury na podstawie książki; (2) pobawić się w teatrzyk; albo (3) ułożyć o bohaterach piosenkę. To genialne sposoby na ożywienie opowieści, gdy litery na stronie sprawiają trudność.

explaining-w-articulation-1.jpg

Inną ciekawą aktywnością dla Ciebie i Twojego małego odkrywcy może być spacer po parku lub leśnej ścieżce połączony z nazywaniem napotkanych roślin i zwierząt.

Świetnym urozmaiceniem jest też wplecenie muzyki, o której już wspomniałam. Muzyka w cudowny sposób pomaga dziecku wzbogacać zasób słownictwa. Wystarczy znaleźć tekst ulubionej piosenki w internecie i pomóc maluchowi łączyć wzrokowo zapisane słowa z tym, co słyszy.

Język migowy

Korzystanie z prostych znaków języka migowego to kolejny świetny sposób na poszerzanie słownictwa, ponieważ łączy ruch ciała z konkretnymi słowami. A jeśli masz ochotę na trochę sensorycznej zabawy i nie boisz się odrobiny bałaganu, wyciśnij na stół odrobinę pianki do golenia lub zachęć dziecko do „pisania” paluszkiem w trakcie rysowania i malowania. Istnieje mnóstwo sposobów na rozwijanie zasobu słownictwa Twojego dziecka – książka to tylko jeden z nich.

father-daughter-reading-together.jpg

Zawsze powtarzam rodzinom, z którymi pracuję w szkole: róbcie to, co najlepiej sprawdza się u Was. W nauce czytania nie ma sztywnych, nienaruszalnych reguł.

Wybierzcie to, co daje Wam najwięcej radości, i po prostu bawcie się dobrze!

Wróć do wszystkich artykułów